Marko pisze: @Soko Spróbuj jeszcze teraz porównać łaskawie prostotę tworzenia tras w Colorado i 60CSx.
Prostota tworzenia tras w 60CSx:
1. W ogóle brak jakiegokolwiek ekranu mapy. Zabud' Sasza. Możesz sobie powybierać z rozlicznych Waypointów, POI , adresów itp. Rewelacja

, czekasz wiele sekund, aż wylistuje mozolnie sklepy np. , są one podane w postaci skróconej , masz namiar i odległość, oraz to że są "Located in Poznan Wielkopolskie". Naprawdę b. intuicyjne. Wpadłem w zachwyt. Są co prawda ułożone wg odległości, ale zawsze zabawa przednia, szczególnie gdybym miał głupi pomysł poza Poznaniem postawić punkt trasy. Jest oczywiście mozliwość zobaczenia tego na mapie, ale dopiero, gdy już na coś się zdecydujemy. I z tej pozycji można już wybrać co innego, niekoniecznie ten listowany punkt. To plus.
2. Sprawa punktów pośrednich też do zrobienia poprzez "insert", i wtedy wchodzi przed wybrany punkt trasy. Cztery kliknięcia samym "Enterem" przesuwanko po mapie znacznikiem, wybór ( tylko nie wybieraj poza "zawartością wektora"

), znowu enterek, "Use" i już 6 raz "Enterek" . Powala prostotą, ale nie pisać mi tu, że mniej kłapania enterkiem niż w Colorado . Fakt, że odruchowo ustawiałem 60CSx do góry nogami ( przyzwyczajenie do ergonomii Colorado). Musiałem zrobic przerwę na kawkę.
3. Sławne punkty poza "zawartością wektora" . Też zabawa piękna. Kto tu widział prostotę (porównując z Colorado?) ? . Łapię więc linię trasy i co - oczywiście "Enter", następnie odginam podświetloną linię etapu i jadę znacznikiem w jakieś szczere pole. Enter. Pyta, czy wykreować waypoint usera? Przesuwamy na "YES" i "Enter". Dostajemy waypoint o jakimś tam kolejnym numerze. Otwiera się ekran , gdzie możemy go ew. przeedytować ( nazwa itp.). Jak odruchowo pacnąć "Enter" - to w trybie "Go to" kończymy zabawę z tworzoną trasą, a zaczynamy nawigację do tego waypointa. Można się wkurzyć, albo nie - do wyboru. Jesli jednak uparcie chcemy, by ten "chwilowy waypoint" zagościł jako punkt tworzonej trasy, tak czy owak ponownie odpowiednią klikaniną wracamy do "Trasy", wybieramy tę trasę, jedziemy do punktu trasy przed którym ma być "ten nowy utworzony w szczerym polu" , Enterek"> "Insert"> "Recent finds"> Enterek > jest tenże na samej górze> Enterek> Enterek. Jest. Uff. Z sympatii do Marko nie policzę "enterków" i innych klikanin ( Opisał to kiedyś Lechu GPSManiak , ja tylko w detalach przedstawiam recepturę

).
Pominąłem w niektórych miejscach liczne pośrednie "Enterki" i klikania.
Gdzie tu jest prościej? No gdzie?
Oczywiście odbywa się ta zabawa na ekranie, gdzie napisy : "All POI", "Food" , "Addresses" są widoczne chyba dopiero pod lupą,na szczęście są ikonki, też widoczne dopiero w okularach, która jest która. Owszem po najechaniu kursorem napis pogrubia się do dostrzegalnych wymiarów. Także szczegółowość i uroda mapy rodem z 60CSx. I nie piszmy tu też o rastrach na 60CSx. Chyba, że ktoś chce przy odświeżaniu ekranu postawić namiot korzystając z wolnej chwili.
Piszę o odbiorniku super, jakim jest przecież 60CSx. O odbiorniku, który - mimo wszystko - bardzo poważam. Ale uprzejmie proszę o realizm, przyjrzenie się ergonomii, wielkości napisów, przejrzystości itp.
Oczywiście mam obecnie przyzwyczajenia z Colorado i dobrą minutę zajęło mi dojście do ładu z tymi trasami w 60CSx. Ale sobie kilka stworzyłem, poprzesuwałem i opisałem j.w. Nie ma porównania.
Prosiłbym też nie przenosić zachwytu Coloradem na Dakotkę, czy Oregony ( w kontekście tworzenia tras). Pikanie palcem w ekran mapy trudno nazwać dokładnym planowaniem. Pominę lataninę po ekranach i tym podobne atrakcje. Jest to oczywiście subiektywne, prywatne moje odczucie. Choć nie przeczę, że np. Dakotka po przygotowaniu sobie wszystkiego w ciepełku baru przy kawie sprawuje się w praktyce wyśmienicie. Ale tworzenie trasy - tylko Colorado. Howgh.
Pozdrawiam Krzysztof
EDIT 20:00 - Marko znalazł wątek o trasach, a tam b. poręczna, jeszcze inna metoda dodawania punktu do trasy w 60CSx (też podana przez Lecha):
http://www.garniak.pl/viewtopic.php?p=66740#p66740
Po dodaniu tą metodą punktu do trasy, trzeba go jeszcze podłączyć do wybranego etapu trasy, bo na początek system lokuje go na końcu trasy. Trochę zabawy ekstra.
Jest więc i w 60CSx wiele dróg i dróżek edycji trasy, podobnie jak w Colorado. Bardzo dużą rolę grają tu w efekcie nawyki i automatyzmy w poslugiwaniu się danym typem odbiornika. Nie zauważamy licznych kliknięć i koniecznych manipulacji, są one subiektywnie pomijalne.