O seriach nüvi, dēzl, zūmo, a nawet StreetPilot czy Quest. O mapach CityNavigator, GPMapie i UMP-pcPL, a także o bazach radarów, komendach głosowych, TMC, 3D Traffic oraz wszystkim co związane z użytkowaniem GPSów w samochodzie czy motocyklu.
Ja przejechałem prawie setkę - i nuvi nigdy mnie nie zawiódł
(pomijając pierwsze nieudane próby, ale było to po aktualizacji firmware po którym zapomniałem o resecie
- od czasu resetu działa doskonale)
W moim przypadku chodzi o nuvi 3490 - oryginał, nie mutant" - o ile ma to jakieś znaczenie...
Oregon600 . .nuvi2255 . .nuvi3597 . . . . + 1 samochód . . + 3 rowery . . + kilka par butów
popej pisze:Ile wielopunktowych "podróży" już faktycznie przejechałeś z nuvim?
Obecnie kilkadziesiąt, aż tak dużo ostatnio nie jeżdżę, większość to jazda bezpośrednio do celu, ale wielpunktówki póki co sprawdzają mi się znakomicie.
Witam
Bo to zależy do czego komu trasy w urządzeniu. Wg mnie powinny być dostępne oba rozwiązania. Plan podróży dla przedstawicieli handlowych itp. dla których każdy punkt pośredni jest jednakowo ważny i stanowi jakby jeden z wielu celów podróży oraz trasy dla tych co mają jeden określony cel, ale drogę do niego chcą sobie wymodelować po swojemu. Np. chcą jechać w Alpy przez Słowację, a nie Czechy, lub w drodze nad morze chcą zrobić przerwę w jakimś ulubionym miejscu, albo wiedzą, że CNE tworzy jak często bywa głupią trasę i chcą mieć wpływ na jej przebieg. W takich przypadkach punkty pośrednie to często któryś tam kilometr drogi o jakimś numerze. Jak mam kilka takich punktów pośrednich to naprawdę nie chce się zastanawiać czy jako następny punkt podróży wybrać trasę S57 czy 546. W ogóle nie potrzebuje tego wybierać bo interesuje mnie odległy cel i to żeby garmin prowadził do niego tą, a nie inną drogą.
Jak dla mnie trasy i plan podróży to dwa różne narzędzia i gdyby garmin dbał o swoich klientów to nie byłby głuchy na potrzebę funkcjonowania tras w dawnym rozumieniu.
Pozdrawiam