Coloraska - czyli jak przerobić Colorado... :"P
Coloraska - czyli jak przerobić Colorado... :"P
A propos postulatów Soko odnośnie idealnego odbiornika pt. "Garmin Alaska", konkretnie postulatu 100% szczelności (którego nie spełnia żaden odbiornik ze slotem kart pamięci) przyszedł mi do głowy taki pomysł:
1. Bierzemy Colorado.
2. Kupujemy do niego kartę microSD wraz z adapterem
3. Adapter wsadzamy w slot kart pamięci i na stałe zaklajstrowujemy klejem/silikonem czy innym tego typu specyfikiem
Uzyskujemy w ten sposób 100% szczelny odbiornik (czyli zgodnie z życzeniem Soko można zdjąć z niego pokrywę, otwartego opłukać w strumieniu i będzie działać), tyle że działający na karty micro.
Słabych punktów na razie nie dostrzegam więc...
Jakby co, to za każdą taką przeróbkę będę pobierać tantiemy :"P
1. Bierzemy Colorado.
2. Kupujemy do niego kartę microSD wraz z adapterem
3. Adapter wsadzamy w slot kart pamięci i na stałe zaklajstrowujemy klejem/silikonem czy innym tego typu specyfikiem
Uzyskujemy w ten sposób 100% szczelny odbiornik (czyli zgodnie z życzeniem Soko można zdjąć z niego pokrywę, otwartego opłukać w strumieniu i będzie działać), tyle że działający na karty micro.
Słabych punktów na razie nie dostrzegam więc...
Jakby co, to za każdą taką przeróbkę będę pobierać tantiemy :"P
Re: Coloraska - czyli jak przerobić Colorado... :"P
Adapter SD nie jest szczelny, chociaż może wystarczający, że by przetrzymać mycie pod kranem.
Re: Coloraska - czyli jak przerobić Colorado... :"P
Tak, zastanawiałem się nad tym.
Zawsze można go delikatnie rozebrać, i zaklajstrować w środku silikonem czy innym uszczelniaczem.
Adapter ma w środku jakąś elektronikę, czy to jest po prostu przeniesienie kontaktów?
Tak czy siak, może być to dobry trop aby skutecznie i całkowicie odseparować gniazdo kart od reszty odbiornika - czyli osiągnąć coś, czego nie ma w żadnym outdoorowcu :")
EDIT:
To jest proste przeniesienie styków:



Czyli powinno dać się to sensownie uszczelnić bez strachu, że woda uszkodzi coś w samym adapterze.
Co prawda nie narzekam na szczelność mojego Colorado, choć taka - dość prosta - przeróbka kusi...
Zwłaszcza że załatwia to ewentualny problem np. skraplającej się w urządzeniu pary wodnej, jeżeli było otwierane np. w warunkach dużej wilgotności (od dawna mnie dziwi, dlaczego w Garminach nie ma paroprzepuszczalnej membrany, jaką montuje w swoich wodoszczelnych obudowach np. Otterbox)
Zawsze można go delikatnie rozebrać, i zaklajstrować w środku silikonem czy innym uszczelniaczem.
Adapter ma w środku jakąś elektronikę, czy to jest po prostu przeniesienie kontaktów?
Tak czy siak, może być to dobry trop aby skutecznie i całkowicie odseparować gniazdo kart od reszty odbiornika - czyli osiągnąć coś, czego nie ma w żadnym outdoorowcu :")
EDIT:
To jest proste przeniesienie styków:



Czyli powinno dać się to sensownie uszczelnić bez strachu, że woda uszkodzi coś w samym adapterze.
Co prawda nie narzekam na szczelność mojego Colorado, choć taka - dość prosta - przeróbka kusi...
Zwłaszcza że załatwia to ewentualny problem np. skraplającej się w urządzeniu pary wodnej, jeżeli było otwierane np. w warunkach dużej wilgotności (od dawna mnie dziwi, dlaczego w Garminach nie ma paroprzepuszczalnej membrany, jaką montuje w swoich wodoszczelnych obudowach np. Otterbox)
Re: Coloraska - czyli jak przerobić Colorado... :"P
Widać na zdjęciach adaptera, że dość łatwo wyznaczyć miejsce, które trzeba uszczelnić. Dodam jeszcze, że mam kartę micoSD, którą już 2x wyprałem w kieszeni spodni - działa bez problemów. Tak więc ta zewnętrzna strona uszczelnienia też może sporo wytrzymać 
Główne ryzyko w całej procedurze, to takie, że zakleisz urządzenie bardziej niż byś chciał
Główne ryzyko w całej procedurze, to takie, że zakleisz urządzenie bardziej niż byś chciał
Re: Coloraska - czyli jak przerobić Colorado... :"P
Dlatego myślę o silikonie technicznym, takim do uszczelniania szyb, glazury, czy innych tego typu przedmiotów. POwinien dość dobrze spełnić swoje zadanie, a z drugiej strony powinien być również łatwo "wydłubywalny" w razie kłopotów (mam nadzieję, że nikt z Excela tego nie czyta :"P)
Wiecie co... zapaliłem się do tego pomysłu. Tylko trzeba by wcześniej odbiornik położyć na trochę otwarty, by się "przesuszył" z ewentualnej wilgoci, która mogłaby się np. na zimnie skroplić wewnątrz.
Wiecie co... zapaliłem się do tego pomysłu. Tylko trzeba by wcześniej odbiornik położyć na trochę otwarty, by się "przesuszył" z ewentualnej wilgoci, która mogłaby się np. na zimnie skroplić wewnątrz.
Re: Coloraska - czyli jak przerobić Colorado... :"P
Jesli mogę coś polecić to silikon ale akwarystyczny. Od czasu kiedy mam rybki a co za tym idzie osprzęt do nich poznałem również ten specyfik. Bardzo dobrze uszczelnia a w razie konieczności deinstalacji można go łatwo ściągnać uzyskując taki silikonowy odlew części którą pokrywał.kwieto pisze:Dlatego myślę o silikonie technicznym, takim do uszczelniania szyb, glazury, czy innych tego typu przedmiotów.
--
Pozdrawiam
Robert
GPS Map 60CSx, Vista HCx, Nuvi 2599LMT, .
Pozdrawiam
Robert
GPS Map 60CSx, Vista HCx, Nuvi 2599LMT, .
Re: Coloraska - czyli jak przerobić Colorado... :"P
A gdzie takie coś można kupić?
W akwarystycznym pewnie?
W akwarystycznym pewnie?
Re: Coloraska - czyli jak przerobić Colorado... :"P
Dokładniekwieto pisze:A gdzie takie coś można kupić? W akwarystycznym pewnie?
Zapomniałem dodać że silikon akwarystyczny ma odczyn obojętny więc nie wejdzie w rekację ani z materiałem z którego wykonano kartę ani z czytnikiem karty - czego w przypadku wykorzystania silikonu budowlanego nie można być już pewnym.
PS. Trochę śmierdzi ale tylko zanim nie wyschnie
--
Pozdrawiam
Robert
GPS Map 60CSx, Vista HCx, Nuvi 2599LMT, .
Pozdrawiam
Robert
GPS Map 60CSx, Vista HCx, Nuvi 2599LMT, .
Re: Coloraska - czyli jak przerobić Colorado... :"P
Na razie rozebrałem sobie jeden taki adapter, wygląda na to, że jedynym słabym punktem, wymagającym uszczelnienia (raczej zwykłym klejem, pewnie czymś typu cyjanoakrylowy) jest moduł spinający blaszki. Pozostałe elementy są wyprofilowane tak, że woda nie przedostanie się do środka, jedyna możliwość "wcieku" to przedostanie się bezpośrednio przez otwór na kartę micro i przedostanie się głębiej.
Tu jest więc o tyle łatwo, że zwykłe zalepienie klejem powinno wystarczyć.
Schody zaczynają się dalej, bo okazuje się, że adapter siedzi na tyle głęboko w czytniku, że wyciągnięcie z niej karty micro wymaga chwili kombinowania (trzeba mieć nieco dłuższe paznokcie albo np. podlepić sobie do karty kawałek taśmy klejącej w formie "języczka" wystającego na zewnątrz)
Zastanawiam się, czy nie podgiąć blaszki blokującej kartę micro, tak aby karta wsuwała się ten milimetr mniej... boję się tylko o to, czy nie będzie potem jakiegoś problemu z kontaktem blaszek?
Wieczorem podam zdjęcia ilustrujące co i jak.
Tu jest więc o tyle łatwo, że zwykłe zalepienie klejem powinno wystarczyć.
Schody zaczynają się dalej, bo okazuje się, że adapter siedzi na tyle głęboko w czytniku, że wyciągnięcie z niej karty micro wymaga chwili kombinowania (trzeba mieć nieco dłuższe paznokcie albo np. podlepić sobie do karty kawałek taśmy klejącej w formie "języczka" wystającego na zewnątrz)
Zastanawiam się, czy nie podgiąć blaszki blokującej kartę micro, tak aby karta wsuwała się ten milimetr mniej... boję się tylko o to, czy nie będzie potem jakiegoś problemu z kontaktem blaszek?
Wieczorem podam zdjęcia ilustrujące co i jak.
Re: Coloraska - czyli jak przerobić Colorado... :"P
Wrzucam obiecane obrazki:
Karta obok adaptera i w nim siedząca - licuje się oczywiście z jego krawędzią. W odbiorniku adapter wystaje może na pół milimetra ze slotu, więc wyciągnąć z niego kartę jest pewnym kłopotem


To samo, tylko z "rozbebeszonym" adapterem - widać jak wygląda umieszczenie karty względem styków. Widać też blaszkę blokującą kartę na swojej pozycji (metalowy "ząbek") z lewej strony gniazda karty micro:


Propozycja przeróbki - podgięcie ząbka i (być może dorobienie podkładki, dzięki której karta będzie nieco wystawać z adaptera - np. tak jak widać na zdjęciu:

Pytanie - nie będzie ryzyka, że styki zaczną źle kontaktować?
Niby karta leży na tyle dobrze w slocie, że ruchy na boki są (raczej) wykluczone...
Karta obok adaptera i w nim siedząca - licuje się oczywiście z jego krawędzią. W odbiorniku adapter wystaje może na pół milimetra ze slotu, więc wyciągnąć z niego kartę jest pewnym kłopotem


To samo, tylko z "rozbebeszonym" adapterem - widać jak wygląda umieszczenie karty względem styków. Widać też blaszkę blokującą kartę na swojej pozycji (metalowy "ząbek") z lewej strony gniazda karty micro:


Propozycja przeróbki - podgięcie ząbka i (być może dorobienie podkładki, dzięki której karta będzie nieco wystawać z adaptera - np. tak jak widać na zdjęciu:

Pytanie - nie będzie ryzyka, że styki zaczną źle kontaktować?
Niby karta leży na tyle dobrze w slocie, że ruchy na boki są (raczej) wykluczone...
Re: Coloraska - czyli jak przerobić Colorado... :"P
Mógłbyś jeszcze dokleić kawałek plastiku przy tej skośnej krawędzi microSD, żeby zablokował głębsze wsunięcie.
Inne podejście: gdybyś na dolnej okładce przejściówki wyciął wgłębienie takie jak ma od frontu, to może dałoby się wyciągnąć microSD? Przy pomocy pęsety lub paznokci
Edycja: jeszcze jeden pomysł: możesz do microSD dokleić smycz do wyciągania
Inne podejście: gdybyś na dolnej okładce przejściówki wyciął wgłębienie takie jak ma od frontu, to może dałoby się wyciągnąć microSD? Przy pomocy pęsety lub paznokci
Edycja: jeszcze jeden pomysł: możesz do microSD dokleić smycz do wyciągania
Re: Coloraska - czyli jak przerobić Colorado... :"P
Tak też zamierzam zrobić, tyle że nie do karty, a wewnątrz adaptera (tam jest takie wyprofilowanie, na którym zresztą karta się po wsunięciu opiera)popej pisze:Mógłbyś jeszcze dokleić kawałek plastiku przy tej skośnej krawędzi microSD, żeby zablokował głębsze wsunięcie.
To można zrobić dodatkowo.popej pisze:Inne podejście: gdybyś na dolnej okładce przejściówki wyciął wgłębienie takie jak ma od frontu, to może dałoby się wyciągnąć microSD? Przy pomocy pęsety lub paznokci
Sęk w tym, że nadal wymaga pęsety... A nie ma gdzie takowej schować w obudowie.
To rozwiązanie najprostsze (zamiast smyczy wystarczy kawałek folii samoprzylepnej, trzyma wystarczająco mocno).popej pisze:Edycja: jeszcze jeden pomysł: możesz do microSD dokleić smycz do wyciągania
Tyle że załatwia sprawę tylko i wyłącznie w takim przypadku, gdy nie zamierzam kart np. wymieniać z innymi urządzeniami.
Gorzej, jeśli chcę przewidzieć możliwość wsadzenia np. cudzej karty - nie będę przecież nosił ze sobą tubki kleju lub zapasowej taśmy klejącej :"P
Opimum to przeróbka taka, która nie wymaga ingerencji w kartę micro.
Może po prostu dokleję wewnątrz pokrywy pochewkę na miniaturową pęsetkę :"P
Re: Coloraska - czyli jak przerobić Colorado... :"P
Dyskusja się ładnie rozwija teoretycznie, aż postanowiłem sprawdzić, jak to będzie w praktyce. Otóż w praktyce bez problemu wyciągam microSD w przejściówce i slocie przy pomocy paznokcia. Jak nie masz odpowiedniego paznokcia, możesz poszukać odpowiedniej kobiety 
Re: Coloraska - czyli jak przerobić Colorado... :"P
Ale Ty nie masz Colorado?
Czy już masz? :"P
Colo ma dość wąski slot na karty - paznokciem co prawda wyciągam, ale po lekkim "pokombinowaniu".
Choć z drugiej strony, biorąc pod uwagę że de facto do karty nie zagląda się jakoś super często, zwłaszcza gdy mapy można sobie poukładać w osobnych gmapsupp'ach...
Z drugiej strony, Colo nie ma zarządzania plikami, co przy próbie sensownego korzystania z CustomMaps kończy się tym, że trzeba będzie trochę częściej podmieniać pliki...
Ech, dylematy... ;"P
Czy już masz? :"P
Colo ma dość wąski slot na karty - paznokciem co prawda wyciągam, ale po lekkim "pokombinowaniu".
Choć z drugiej strony, biorąc pod uwagę że de facto do karty nie zagląda się jakoś super często, zwłaszcza gdy mapy można sobie poukładać w osobnych gmapsupp'ach...
Z drugiej strony, Colo nie ma zarządzania plikami, co przy próbie sensownego korzystania z CustomMaps kończy się tym, że trzeba będzie trochę częściej podmieniać pliki...
Ech, dylematy... ;"P
- beetle-m
- Garniak
- Posty: 6311
- Rejestracja: 11 paź 2007, 07:17
- Lokalizacja: Goczałkowice-Zdrój
- Has thanked: 2 times
Re: Coloraska - czyli jak przerobić Colorado... :"P
... i zabierać zawsze na trasypopej pisze:możesz poszukać odpowiedniej kobiety
W niektórych zestawach scyzoryków są małe pęsetki. I tak na trasie może przydać się nóż więc ...
Pozdrawiam, mariuszD
Już bez Garmina na pokładzie. Kiedyś: nüvi 3490LMT // 3790T // 765T // 760 // 250W
Teraz: Xiaomi 12 (z Google Maps i Android Auto)
Już bez Garmina na pokładzie. Kiedyś: nüvi 3490LMT // 3790T // 765T // 760 // 250W
Teraz: Xiaomi 12 (z Google Maps i Android Auto)