Strona 8 z 8
Re: Bieszczady 25-31 maja 2017
: 28 cze 2017, 06:54
autor: ZYSKI
Jak to się stało nie mam pojęcia, dogrywałem fotki z Bieszczad a okazało się że została Jura a Bieszczad brak. Wiem że Grzesiu ma OK bo dzwonił. Jerzy i Lechu mają Jure, kto jeszcze ma błędne nagranie. Troche sie zrobił problem bo nie mam więcej kart
Re: Bieszczady 25-31 maja 2017
: 28 cze 2017, 14:43
autor: goose
Ja miałem OK, Pen do Ciebie wraca dziś wysłałem ze zdjęciami z naszego aparatu

Re: Bieszczady 25-31 maja 2017
: 28 cze 2017, 23:07
autor: goose
Trochę to trwało, ale zapraszam zdjęcia z naszego aparatu. Przyjemnego oglądania
https://goo.gl/photos/iNJbBD4qBxn4BEMm9
Re: Bieszczady 25-31 maja 2017
: 29 lip 2017, 20:47
autor: GPS Maniak
GPS Maniak pisze: jesteśmy umówieni na wycieczkę na Halicz i Tarnicę ja przelomie lipca i sierpnia.
No cóż. Obiektywne przyczyny spowodowały, że Bogna znowu nie dojechała, ale jako że psychicznie byłem nastawiony na taką trasę, postanowiłem zaliczyć ją "solo". Blisko 21 km i ok. 850m podejść. Dla mnie to już taki maksik, ale wymarzona pogoda na wędrówkę: Zachmurzenie do 30% i temperatura ok. 21°C. Super. Dawno tamtędy nie szedłem, więc frajda tym większa.

Teraz trzeba będzie chyba odpuścić dłuższe trasy, bo nadciągają upały ...
Re: Bieszczady 25-31 maja 2017
: 29 lip 2017, 23:00
autor: Bogna
GPS Maniak pisze: Bogna znowu nie dojechała, ale jako że psychicznie byłem nastawiony na taką trasę, postanowiłem zaliczyć ją "solo". Blisko 21 km i ok. 850m podejść. Dla mnie to już taki maksik
A Twój imiennik przebiegł dziś półmaraton w Pucku - 21.097 km, raczej po płaskim, ale trasa niełatwa.
Ech!

Nic więcej...
Ale jakby co, wrzuć jeszcze parę fotek. To sobie chociaż trochę powzdycham...

Re: Bieszczady 25-31 maja 2017
: 02 sie 2017, 20:57
autor: GPS Maniak
Bogna pisze:Ale jakby co, wrzuć jeszcze parę fotek.
Mówisz i masz

Dzisiejsza trasa z nieco innych rejonów: Kiełczawa - Gawgań - Jez. Bobrowe - Kiełczawa. 15,8km 400m przewyższeń. Tym razem nie byłem sam, lecz z Twoimi sąsiadami

Re: Bieszczady 25-31 maja 2017
: 03 sie 2017, 16:25
autor: Bogna
Dzięki, Lechu, za to, że oglądając mogłam sobie chociaż

trochę powzdychać...
A u mnie za oknem (ponad tydzień temu) rusztowanie postawili, dziś zaś odcięli balustrady balkonowe... Nie wiadomo kiedy wejdą z dalszą robotą (termoizolacja i nowe balkony). Strasznie im się ślimaczy

.
PS. Hmm! Jakby Cię tu zapytać

Czy mi się tylko wydaje, czy naprawdę jest jakby Cię nieco mniej

Re: Bieszczady 25-31 maja 2017
: 03 sie 2017, 16:38
autor: GPS Maniak
He, he. Nieco mniej, bo 8 kg, to było mnie w kwietniu. Teraz już "prawie" wróciłem do styczniowej normy
Ale nic to. W przyszłym roku znowu kwiecień, więc zapewne znowu będę zrzucał to i owo

Re: Bieszczady 25-31 maja 2017
: 03 sie 2017, 16:49
autor: Bogna
GPS Maniak pisze:W przyszłym roku znowu kwiecień, więc zapewne znowu będę zrzucał to i owo

No to masz moje wsparcie, chociaż osobiście wolę zrzucać co nieco na przełomie listopada i grudnia

.
A póki co, bawcie się dobrze tam na połoninach, halach, szczytach i dolinach. Ech

. Znowu sobie tylko wzdycham

.
Re: Bieszczady 25-31 maja 2017
: 06 sie 2017, 01:22
autor: margo
Ooo, jak pięknie tam u Was!!! Lato w zenicie, upalnym sierpniem wieje ze zdjęć... Dajecie radę?
Lechu, jak Ty to robisz, że w Twoich Bieszczadach zawsze takie pustki??? Zaledwie dwóch-trzech pęta się w okolicy (kadru) - reszta to góry i chmury:)
Czy w dolinie Sanu spotkaliście leśnych osiedleńców, jak przed laty...?
Pozdrowienia znad morza. Bałtyk zimny. I meduzy
Małgorzata
Re: Bieszczady 25-31 maja 2017
: 06 sie 2017, 12:13
autor: GPS Maniak
W Bieszczadach tłumy. Może mniejsze niż w weekend 1-3 maja, ale i tak na połoninach - tłok niemiłosierny. Natomiast w tzw. "moich" Bieszczadch ludzi praktycznie brak. Spotyka się dosłownie kilka osób na dzień. Nic dziwnego. Nie każdemu odpowiada wędrówka przez 6-8 km lasem, by w końcu wyjść na jakąś urokliwą, widokową polanę, z której - by nie wracać do samochodu tą samą trasą - maszeruje się znów 6-8 km mało widokową, bezwietrzną szutrówką, na której człowiek czuje się jak na patelni.
Co do Doliny Sanu. Końcówkę trasy planowaliśmy inaczej - z ominięciem siedlisk, za to z wędrówką Sanem. Jednak już przy cerkwi w Krywem stosunkiem głosów 2:1 zmieniliśmy plany. Upał co prawda był niemiłosierny, więc wędrówka rzeką trochę by nam ulżyła, ale jeżeli o mnie chodzi zagłosowałem za najłatwiejszym wariantem, ponieważ nawet bez wędrówki Sanu byłem ... wystarczająco ochłodzony
Re: Bieszczady 25-31 maja 2017
: 06 sie 2017, 15:58
autor: Zachu
Nie prościej było w umywalce sprawdzić wodoszczelność?
Re: Bieszczady 25-31 maja 2017
: 06 sie 2017, 23:30
autor: margo
Zachu, brakowało Cię tutaj:)))
Re: Bieszczady 25-31 maja 2017
: 07 sie 2017, 16:11
autor: Zachu
Mi brakuje spotkania w gronie przyjaciół. Tak dawno nie byłem a i reszta rodziny zassała bakcyl spotkań Garniakowych.
Ma Lechu szczęście że nie byłem kto go tak ustrzelił. Całą kadencję bym darł łacha
