Wiecznie ostatnio w niedoczasie to spóźnione podziękowania.
Dziękuje za organizację i spotkanie ze wszystkimi, urozmaicone spacery, miło spędzony czas i podarki (więcej wywiozłem niż przywiozłem).
Szkoda że organizatorzy tak mało z nami spędzili czasu i w niepełnym składzie. Oto krótka historia naszego spotkania.
Na początek przywitanie z morzem i wiatrem.
Miał być spacer plażą a wyszedł po górach
Czy My tego kiedyś nie przerabialiśmy?
Fotoreporterzy nie mieli lekko.
Były bunkry było zaje...cie
Przyjemne z pożytecznym, spacer z Panią przewodnik.
Komisja trójstronna radzi.
Ujście Wisły na zakończenie.
P.S. Niestety nie zaliczyliśmy tunelu. Byliśmy w niedoczasie i dojechaliśmy na 22:00. Po drodze dopadło nas załamanie pogody i spadł grad. Na A1 cztery wypadki minęliśmy.