Pierwsze z brzegu. Tu masz
baterię dla Forerunner 955
I teraz zobacz.
Czas pracy urządzenia jest determinowany tylko i wyłącznie dokładnością modułu GNSS. Wszystko inne się po prostu nie liczy i jest właściwie pomijalne.
Bo po prostu sam moduł GNSS pobiera więcej energii niż cała reszta razem połączona. Chcesz max dokładność - masz 20 godzin baterii. Ograniczysz dokładność bardzo mocno, to masz już nagle 80 godzin pracy (czyli aż 4 razy więcej). Wyłączysz GNSS całkowicie, masz już 2 tygodnie pracy. Policz sobie jak gigantyczne to różnice.
Wniosek jest jeden. Tylko moduł GNSS dyktuje zużycie energii, nic więcej. Cała reszta to po prostu nieistotne drobiazgi.
Ten moduł GNSS to dokładnie Airoha AG3335M.
I teraz weź sobie GPSMAP 67. Zwiększyli czas pracy na baterii z deklarowanych 36 godzin (u poprzednika) do deklarowanych 180 godzin.
Naprawdę wierzysz, że zrobili to bez nawet minimalnego dotykania modułu GNSS, który jest głównym prądożercą (patrz wyżej) ?
Naprawdę wierzysz, że degradacja jakości sygnału GNSS - coś co nigdy się wcześniej nigdy nie zdarzyło (bo nigdy wcześniej nowszy model Garmina nie miał gorszego sygnału niż starszy model z tej samej rodziny), to tylko zupełnie niepowiązany przypadek ?
I co ciekawsze. Ten moduł GNSS to Airoha AG3335M, czyli 1:1 dokładnie taki sam jak w zegarkach Garmina. Podlegający tej samej zasadzie działania, tej samej zasadzie prądożerności (prądożerność kontra dokładność), itd.
Z jednym wyjątkiem - na GPSMAP powinien działać on wyraźnie lepiej (z uwagi na większą antenę), a tymczasem działa wyraźnie gorzej.
Przecież to jest technologiczny, widoczny gołym okiem absurd.
Jak to wyjaśnisz ? Błędy w oprogramowaniu, których nikt nie potrafi poprawić przez długie lata ?
No i kolejne pytanie. Dlaczego GPSMAP nie ma różnych trybów pracy (i prądożerności) tego modułu GNSS, tak jak to mają zegarki tej samej firmy (tj. tryby: UltraRac, SatIQ, Multi-band i tak dalej) ?
Tylko wbili na sztywno 180 godzin pracy i ani tego rusz - ani w jedną, ani w drugą stronę. Działa tam jakiś mityczny algorytm, który jest super-optymalny i nie wymaga żadnych ustawień - żadnego wyboru: czas pracy vs dokładność ?
A w zegarkach jakoś wymaga ? To ten sam chip, ta sama firma i 1 do 1 ta sama technologia.
Marko pisze: 28 sty 2026, 05:04OK, ale jak w takim razie wyjaśnisz zużycie energii w trybie DEMO? Sprawdź, w GPSMap 66sr nie uzyskasz nagle 100 godzin...
Wahania były duże. Od 2 do nawet 4% na godzinę. Zależy jak używasz, jaki mocny mróz, ciągłe podświetlenie czy nie, kompas czy nie, odświeżanie częste czy nie.
Co ciekawe test parapetowy był poniżej 3%, nawet bliżej 2. A bez GPSa w ogóle nie sprawdzałem.
Poza tym chyba nie rozumiesz.
Nie chce mi się teraz na szybo szukać, ale to gdzieś nawet inżynier Google się wypowiadał: GNSS jest prądożercą nawet nie dlatego, że sam z siebie zjada dużo baterii, ale dlatego że uniemożliwia przejście urządzenia w tryb uśpienia. Urządzenie musi być cały czas aktywne by odbierać i przeliczać dane satelitarne, innymi słowy.