Strona 5 z 7
Re: Lech i Lechu
: 24 wrz 2011, 22:49
autor: Mariusz65
To jest nas dwóch!
PS
Papierosy rzuciłem w piątej klasie podstawówki a ryby jak wiek spowodował, że kłusowanie stało się mało poważne

Re: Lech i Lechu
: 24 wrz 2011, 22:50
autor: GPS Maniak
@Bogna. Jesteś na mojej liście kibiców. Nasz kolega z Warszawy też. A dalej zapewne trudno byłoby kogoś znaleźć, chociaż zostały mi jeszcze dwa wolne palce u ręki
@EGON. Jeżeli ktoś kocha włóczenie się po lasach czy górach, nie musi już mieć innych "zboczeń". Jesteś rozgrzeszony

Re: Lech i Lechu
: 24 wrz 2011, 22:55
autor: Bogna
Mariusz, a ten załącznik, to z meczu "misek mokrego podkoszulka"?
PS. Nie jesteście z EGONEM wyjątkami. Znam kilku takich jak Wy

.
Re: Lech i Lechu
: 24 wrz 2011, 22:56
autor: EGON
GPS Maniak pisze:@EGON. Jeżeli ktoś kocha włóczenie się po lasach czy górach, nie musi już mieć innych "zboczeń". Jesteś rozgrzeszony

Uff, kamień z serca...
Mariusz65 pisze:To jest nas dwóch!
PS
Papierosy rzuciłem w piątej klasie podstawówki a ryby jak wiek spowodował, że kłusowanie stało się mało poważne

Bogna pisze:PS. Nie jesteście z EGONEM wyjątkami. Znam kilku takich jak Wy

.
A ja myślałem, że tacy jak my to już wyginęli jak dinozaury.

Re: Lech i Lechu
: 24 wrz 2011, 22:56
autor: GPS Maniak
Bogna pisze:PS. Nie jesteście z EGONEM wyjątkami. Znam kilku takich jak Wy

.
No właśnie. Ja też kawy nie piję

Re: Lech i Lechu
: 24 wrz 2011, 23:00
autor: EGON
Jeszcze wyjdzie, że jesteśmy idealni, bez żadnych nałogów.
W tym wieku, to wszystko może być nałogiem.
Ale jeśli to ma być turystyka, to niech i będzie jako nałóg.

Re: Lech i Lechu
: 24 wrz 2011, 23:04
autor: asandrzej
@ Egon
Nie pijesz nie palisz, ale za dziewuchami, to chyba się jeszcze oglądasz.
andrzej
Re: Lech i Lechu
: 24 wrz 2011, 23:06
autor: Bogna
GPS Maniak pisze:No właśnie. Ja też kawy nie piję

Potwierdzam, chociaż sama kawę piję i to namiętnie

.
Re: Lech i Lechu
: 24 wrz 2011, 23:40
autor: EGON
asandrzej pisze:Nie pijesz nie palisz, ale za dziewuchami, to chyba się jeszcze oglądasz.
@asandrzej
Nie tylko oglądam...

Re: Lech i Lechu
: 24 wrz 2011, 23:43
autor: asandrzej
Czyli, nie.... myślisz wolniej.
Znasz, to?
Na ławce siedzi dwóch starszych panów, przechodzi młoda ładna panienka,
Jeden mówi, wiesz jak byłem młodszy, to tylko pomyślałem o jakiejś panience, to już mi ….,
pada pytania, a teraz, a teraz, to..... chyba wolniej myślę.
andrzej
Edit brakowal (nie)
Re: Lech i Lechu
: 24 wrz 2011, 23:51
autor: EGON
Trochę mnie się skojarzyło z tym dowcipem:
Siedzą dwie starsze panie.
Jedna mówi.
- Ale ta medycyna poszła do przodu. Jak byłam młoda to musiałam się u lekarza rozebrać, a teraz to wystarczy jak język pokażę.

Re: Lech i Lechu
: 24 wrz 2011, 23:58
autor: Bogna
Andrzej, Piotr, ależ Wam się tak w środku nocy na krotochwile zebrało

.
Re: Lech i Lechu
: 25 wrz 2011, 09:01
autor: Zachu
EGON pisze:Jeszcze wyjdzie, że jesteśmy idealni, bez żadnych nałogów.
Lub zwyczajnie chorzy

Lecha nie widziałem, Legie tak. 73% posiadania piłki i 0:0. Tylko czekać było aż jakiś farfocel wpadnie dla GKS. Większość meczy nie da się oglądać.
Generalnie oglądanie większości sportów jest nudne. Uczestnictwo to są emocje, wysiłek i adrenalina.
Porównał bym do jazdy na rowerze. Jeżdżąc na trenażerze wszystko wymyślałem, czytałem książki, oglądałem TV i zawsze mi się nudziło, ledwo 20 km potrafiłem zmordować. Na przejażdżce 10 km mija nie wiadomo kiedy.
Re: Lech i Lechu
: 25 wrz 2011, 10:33
autor: pocio
Zachu pisze:
Generalnie oglądanie większości sportów jest nudne. Uczestnictwo to są emocje, wysiłek i adrenalina.
Porównał bym do jazdy na rowerze. Jeżdżąc na trenażerze wszystko wymyślałem, czytałem książki, oglądałem TV i zawsze mi się nudziło, ledwo 20 km potrafiłem zmordować. Na przejażdżce 10 km mija nie wiadomo kiedy.
20 km na trenażerze to robi się w półgodziny

, a dopiero po półtorej ma się dość; więcej niż 2 godziny to tylko dla wytrwałych.
Na 10 km to szkoda czasu się wybierać.
Osobiście uważam, że przejechanie mniej niż 50km na rowerze to szkoda czasu na wychodzenie z domu
Z oglądania sportów to mogę godzinami oglądać wyścigi kolarskie. Jak się dobrze przygotuje to mam szanse się wyspać i przeżyć emocje na finiszu. Faktem jest, że trzeba się znać na oglądanym sporcie i niezbędny jest dobry komentarz, pokazywanie okolicy itp.
Re: Lech i Lechu
: 25 wrz 2011, 11:08
autor: Zachu
pocio pisze:Osobiście uważam,
że za bardzo przywiązujesz wagę do cyfr i rzędu wielkości.
Jak mam 7 km do pracy, czyli nie warto wychodzić?