Nowe podwójne arkusze map WGS84-UTM w/g standardu NATO, mają naniesione wartości siatki nie tylko na ramce, lecz także na obszarze mapy. By zaś nie wyznaczać "pracowicie" "przecięcia się linii poziomej i pionowej" wystarczy użyć foliowego współrzędnika.kwieto pisze:...Odczytywanie siatki kilometrowej z odbiornika a następnie szukanie kilometrowych opisów na skraju mapy i pracowite wyznaczanie przecięcia się linii poziomej i pionowej, to w tym ujęciu zwykła strata czasu...
Inna rzecz, że nie każdy turysta potrzebuje na tyle dokładnych informacji by się pewnie poruszać, zwłaszcza chodząc po szlaku. Lecz ja raczej nie jestem typowym turystą. Lubię jeździć sportowo rowerem po szosie, gdzie nie potrzebuję żadnej nawigacji poza drogowskazami na drodze, jeżdżę też rowerem terenowym lub wędruję pieszo, podziwiając piękno przyrody, ale także poszukując różnych śladów cywilizacji. I wtedy często jedyną wskazówką, która może mnie poprowadzić do celu jest niepozorna warstwica na dobrej papierowej mapie, wskazująca kierunek poszukiwań. W takim wypadku mapa papierowa jest nieodzowna, tym bardziej, że zazwyczaj pracuję na arkuszach "roboczych", gdzie swobodnie nanoszę informację i uwagi dla przyszłego wykorzystania. Można by rzec, że mapa jest także moim szkicownikiem. W takich warunkach przydaje się również klasyczny kompas, umożliwiający dokładniejsze namiary kątowe. A GPS, no, cóż...dodaje mi pewności siebie.