Cześć Kolego!
Utożsamiam Cię przede wszystkim z Garminem Colorado, z którego wycisnąłeś tyle, ile się dało.
kwieto pisze: 07 maja 2026, 20:13
... mój Oregon (750t) niby działa, aczkolwiek przedpotopowy port USB i stosunkowo krótki czas pracy na baterii trochę uwierają.
To do tej pory najbardziej uniwersalny ręczniak. Oregon 700(750t) jest najlepszym (najbardziej czytelnym i poręcznym)
"mapnikiem" firmy Garmin na rynku.
Pomimo upływu lat działa w nim wiele: np. czujnik temperatury Tempe, IQ Connect (np. świetny Komoot), obrazy satelitarne dostępne do pobrania przez BaseCamp chyba do 2035 roku i pozwala na patchowanie JNX-ów.
kwieto pisze: 07 maja 2026, 20:13
z opcji turystycznej mamy na placu boju tylko eTrexa i H1? (Montana odpada ze względu na wielkość).
Dodatkowo eAzymut sprzedaje
GPSMap 65.
kwieto pisze: 07 maja 2026, 20:13
A może warto się "cofnąć" i sięgnąć po 67kę lub coś starszego (choć tu raczej ciężko jest coś znależć w ofercie)?
Z drugiej ręki, za najbardziej dokładny odbiornik serii GPSMap jest uznawany model GPSMap 66sr (tutaj literka "r" ma znaczenie) - jest to odbiornik typu "multiband". Z tym, że, z tego co pamiętam, czas działania ma przeciętny.
W roli "mapników" obie serie: eTrex i GPSMap nie sprawdzą się tak dobrze, jak Oregon 700(750t).
Najlepszy odbiornik nie istnieje, stąd u mnie jest teraz combo Wahoo&TwoNav&Garmin:
- Wahoo (wbudowany akumlator, czas pracy ok. 10-15h), bo ma przyciski z frontu, co jest najwygodniejsze do obsługi na kierownicy roweru,
- TwoNav (wbudowany akumlator, czas pracy ok. 10-12h), bo najlepiej wyświetla rastry,
- Garmin (baterie AA, czas pracy różny w zależności od modelu), bo najlepiej obrabia dane wektorowe.
Jeśli czas działania jest priorytetem, to nowe odbiorniki nie mają sobie równych.
kwieto pisze: 07 maja 2026, 20:13
Na ile deklarowane czasy pracy są realne? (130-140h na jednym ładowaniu brzmi kusząco, Oregon jak mi wyciągnie 10h na jednym komplecie baterii to jest maks).
Tak, to są zdecydowanie realne czasy pracy. Ja postawiłem na eTrexa SE (jest na stronie eAzymut), którego używam jednak tylko w zamian za licznik rowerowy z nawigacją.