O seriach 62, Montana, Oregon, eTrex, czy fēnix, a nawet Rino, Dakota, Colorado, czy starej dobrej 60. Także o oprogramowaniu BaseCamp oraz mapach topograficznych i turystycznych (w tym o GPMapie Topo i Garmin Custom Maps) oraz o wszystkim co związane z użytkowaniem GPSów na szlakach górskich, krajoznawczych i rowerowych, a nawet w przydomowym lesie.
Jestem wygodnym użytkownikiem i staram się mieć dobry sprzęt , jednocześnie wiem że cokolwiek nie zakupię i tak będę się cieszył przez chwilę. W chwili obecnej mam Zumo i 76S , tego ostatniego używałem na wodzie, aczkolwiek podoba mi się w nim funkcja powrotu po śladach której nie ma w Zumo, przynajmniej nie w takiej formie jaka powinna być. Z tego powodu mam nawet taki plan aby jadąc gdzieś dalej mieć je oba przy sobie aby się uzupełniały. W ostatnim czasie zdaża nam się trochę wędrować i tutaj Zumo jest raczej duży i ciężki no i bateria to c.a. 4 godziny a 76 duża. Przeczytałem większość artykułów na temat 60, Vist i Colorado ,ale w dalszym ciągu mam wątpliwości co wybrać. Zależy mi na jakości, dokładności i prostocie obsługi, wygodzie. Forum przeszukałem i dlatego zwracam się z bezpośrednim pyatniem do praktyków.
Trochę mnie zaskoczyło jak wczytałem się w specyfikacje że żaden z wymienionych przez Was odbiorników nie ma własnej pamięci. Moje zdziwienie wynika z faktu że 76S i Quest takową miały. Czy to nie jest problem.
consigliero pisze: żaden z wymienionych przez Was odbiorników nie ma własnej pamięci
Dokładniej pamięci na mapy. Trasy, ślady "zapisane" i waypointy siedzą w pamięci - tak jak we wszystkich "normalnych" Garminach.
W praktyce, brak pamięci na mapy niczemu nie przeszkadza, w wręcz przeciwnie. Garmin USB to chyba ciągle wersja 1 i mapy lepiej ładować via czytnik kart. Transfer jest wówczas znacznie szybszy.