I ja się dołączam do podziękowań dla PouchX'a
Mój garmin nuvi760 źle zniósł przytrzaśnięcie drzwiami samochodowymi. Jakoś się nie zdziwiłem jak zobaczyłem rozbitą matryce.
Pierwsze co zrobiłem to zadzwoniłem do serwisu Garmina, a gość mi mówi, że wymiana matrycy to koszt w wysokości 80% nowego. I jeszcze na bezczelnego mi proponuje żebym sobie kupil nowy (duzo drozszy) model.
Czas na akcję awaryjną - przeglądam garniaka a tam widzę, że w zasadzie tylko PouchX może reanimować mojego garmina.
Napisałem na PM z czym mam problem. Jeszcze dobrze nie wysłałem wiadomości a już dostałem odpowiedź.
Wysłałem Garminka do PouchXa, choć miałem wątpliwości czy jeszcze go zobaczę - takie czasy.
Ale PouchX jest z innego wymiaru

- po 3 dniach kontrolnie piszę na PM co tam słychać z moim Garminkiem a tu się okazuje, że już jest jak nowy.
Pytam więc grzecznie jak przystało: "ile ?"

, a PouchX: spokojnie, jutro Ci wyślę, sprawdzisz sobie, a dopiero później będziemy się liczyć.
Po dwóch dniach dostałem garmina, dosłownie jak nowy. Jak znam życie, PouchX oprócz wymiany matrycy pewnie jeszcze go podrasował

bo działa jakby jeszcze lepiej
Pyta więc na PM ponownie: "ile ?", a PouchX napisał mi jakąś bardzo symboliczną kwotę TYLKO za matrycę (bardzo symboliczną). Nie wspomnę iż nic nie wziął za przesyłkę i jeszcze priorytetem wysłał.
Wielki szacun dla Ciebie, PouchX.
Oby więcej takich bezinteresownych ludzi. Z czystym sumieniem będę Cię polecał wszystkim, którym garmin odmówił posłuszeństwa.
Jeszcze raz dzięki za reaktywację garminka. Bo bez garmina, jak bez ręki.
Pzdr.