: 22 sty 2008, 23:13
Jeżeli masz gwarancję w Polsce to ślij do 'Garmina'.
Takie mleko to niezależnie od włączonego lub wyłączonego podświetlenia ekranu?
Takie mleko to niezależnie od włączonego lub wyłączonego podświetlenia ekranu?
Tak, niezależnie od podświetlenia.t8mi pisze: Takie mleko to niezależnie od włączonego lub wyłączonego podświetlenia ekr anu?
A zatem mam już trzeci egzemplarz. Niestety ma to samo co dwa poprzednie.wojtek_rz pisze:Ale jeszcze się nie poddaję. Może w najbliższym czasie będę mógł sprawdzić trzeci egzemplarz.
A czy z tego samego źródła te giepsy? Jeśli tak to może po prostu seria jest wadliwa...wojtek_rz pisze:A zatem mam już trzeci egzemplarz. Niestety ma to samo co dwa poprzednie.
Źródło jest to samo, przy czym nie wszystkie pochodzą z tej samej dostawy.filips pisze: A czy z tego samego źródła te giepsy? Jeśli tak to może po prostu seria jest wadliwa...
O kurczę! czyli to był problem softwarowy?! Ale kino...! Ale fajnie, że się wyjaśniło.wojtek_rz pisze:Ukazała się nowa wersja firmware dla Visty HCx - 2.60. Poprawek jest kilka, w tym ta, na którą najbardziej czekałem: "Fix screen fading issue in cold temperature". Jest dobrze, co prawda "mleczny" ekran występuje, ale tylko przez krotką chwilę po włączeniu (może sekunda, dwie), później zaskakuje i już jest ok.
Wygląda więc na to, że tytułowy problem jest rozwiązany.
Ponoć jest jakaś nowa seria HCx z innymi ekranami:
http://forums.groundspeak.com/GC/index. ... pic=184230

Pokrywka baterii w mojej Viście jest taka, jak ta na zdjęciu po prawej. Tyle, że nie sugerowałbym się specjalnie pokrywką, może po prostu zmienił się dostawca albo wymieniono formę do produkcji.jotpe pisze: w której wersji wyświetlacza Visty był problem z "mlecznym ekranem" == poznajemy je po dodatkowym znaczku w prawym górnym rogu na odwrocie
Po porządnym schłodzeniu odbiornika, mniej-więcej do -13 stopni, ekran zrobił się ładny dopiero po 7 sekundachwojtek_rz pisze:Jest dobrze, co prawda "mleczny" ekran występuje, ale tylko przez krotką chwilę po włączeniu (może sekunda, dwie), później zaskakuje i już jest ok.
Na elektronice praktycznie się nie znam. Ale gdybym miał zgadywać obstawiłbym, że problem wynika jednak z jakiejś niedoróbki sprzętu. Ale na tyle subtelnej, że udało się ją obejść za pomocą poprawki w firmware.filips pisze:O kurczę! czyli to był problem softwarowy?!
To ja może przyznam się, co skłoniło mnie do takich dziwacznych eksperymentów. Przypadek. Jak tylko kurier mi przyniósł Vistę, natychmiast zechciałem ją wypróbować. Kurier w aucie miał zimno więc i odbiornik był zimny. Włączyłem i się podłamałem, ta przecież na tym ekraniku nic nie widać ! Tragedia. I od tego momentu zacząłem kolejne odbiorniki próbować w lodówce.Magnoom pisze: Umieszczamy odbiornik w zamrażalce na wiele godzin, aby zobaczyć czy elektronika faktycznie może zawodzić w takich temperaturach.
Gwoli ścisłości: parametr określany w normie nazywa się IP i ma postać IPxy, gdzie "x" określa odporność na pył a "y" odporność na wodę. W przypadku odbiorników GPS nie określa się tego "iksa" i dlatego parametr przyjmuje postać np. IPX7. Ale masz rację, że potrafimy być strasznie okrutni dla swoich ulubionych zabawek - a wszystko w imię miłości do nich! Bo czyż nie podsyci naszego uwielbienia do odbiornika fakt, że po 24-godzinym mrożeniu jego ekran będzie nadal działał bez zarzutu?Magnoom pisze:Wkładamy odbiorniki do wanny, aby sprawdzić normę IPX
aż tyle nie chciało mi się czekaćCiutnik pisze:Bo czyż nie podsyci naszego uwielbienia do odbiornika fakt, że po 24-godzinym mrożeniu jego ekran będzie nadal działał bez zarzutu?