Witam wszystkich!
Może ktoś z Szanownych Forumowiczów przerabiał ten temat?
Kuzyn wysłał mi swój używany łuk bloczkowy drogą morską poprzez Polimex.com,
z Kanady, jako prezent o wartości 50$.
Po 6 tygodniach otrzymuję list z Agencji Celnej Polamer w Warszawie:
"Przesyłka została złożona do magazynu celnego w W-wie, celem dokonania
odprawy celnej...."
Oczywiście jest też druk do wypełnienia oświadczenia celnego co tam jest w
przesyłce oraz wartość tego.
Dodatkowo jest druk upoważnienia do działania w formie przedstawicielstwa
bezpośredniego na Agencje Celną Polamer.
Oczywiście koszty ich pośrednictwa jak pisze to od 130 zł do 270 zł + 20 zł
przy odbiorze.
Na żadnym z druków nie ma pieczątki firmy Polamer ani UC.
Dołączony jest skan nadania paczki z Kanady.
Muszę korzystać z pośrednictwa Polamer?
Osobiście jechać? - do W-wy mam ok. 450 km w jedną stronę.
Przecież to był prezent z zadeklarowaną wartością 50$ (cło jest od 45 Euro).
Co bedzie jak nie odeślę tych papierów, zwrócą przesyłkę do Kanady?
Jakie jest wyjście, żeby nie płacić 200 zł za pośrednictwo Polameru?