asandrzej pisze:Chyba po barwnym opisie planowania trasy w klasycznym odbiorniku outdoorowym, jakim jest 60-tka napisanym przez Soko, nie wypada już cokolwiek pisać.
Opis jest w równym stopniu barwny, co ..... nieprawdziwy
Właściwie już po tym zdaniu:
soko pisze:Prostota tworzenia tras w 60CSx:
1. W ogóle brak jakiegokolwiek ekranu mapy. Zabud' Sasza. Możesz sobie powybierać z rozlicznych Waypointów, POI , adresów itp. Rewelacja

, .....
przestałem się interesować tym, co Soko ma w tej materii do powiedzenia, bo
- albo ma jakiś prehistiryczny Firmware,
- albo po prostu nie zna swojego odbiornika
- albo chce zdyskredytować lepsze rozwiązanie, a dowartościować gorsze, bo np. ma taki kaprys - ot taka mała socjotechnika
@asndrzej. Ponieważ Twoje praktyczne doświadczenia z klasyką są "zerowe" specjalnie dla Ciebie ilustracja tego co Soko nazywa: "brak ekranu mapy"
Zatem tak:
* Wybierasz planowanie trasy (Nowa)
* Wybierasz opcję mapa,
(a nie następny punkt - tu zapewne Soko popełnia błąd - jak napisałem nie zna swojego odbiornika
)
* Po czym widzisz to samo co w Colo po wybraniu "Use Map"
* Klikając punkt po punkcie
(nie ma żadnego pytania w stylu: czy dopisać punkt do trasy?) tworzysz trasę.
Prosto, łatwo i przyjemnie. Oczywiście tak długo, póki klikasz po obiektach, które widzisz na ekranie, a nie po białym polu. Ponieważ jednak klasyka nie obsługuje rastrów "po białym" nie klikasz, bo i tak nie wiesz co tam jest.
Odrębnym zagadniem jest natomiast
(tu nie tylko Colo, ale także 62S przegrywa z klasyką) korekta trasy - dołożenie punktu "z mapy". Tu nie wskazujesz żadnego punktu z listy. Nie musisz się zastanawiać czy dołożyć punkt pomiędzy waypointem nr 015 i 016 czy pomiędzy punkatmi w stylu: Droga, Droga, Droga" jak tu:

Po prostu
* wchodzisz w trasę
* Podobnie jak poprzednio otwierasz opcję "mapa"
* Odnajdujesz na mapie odcinek do skorygowania, klikasz na niego po czym go naciągasz:

- 2.jpg (44.2 KiB) Przejrzano 7340 razy
Nie ma prostszego rozwiązania
W sumie jeżeli na sposób zarządzania trasami spojrzymy przez pryzmat mechanizmów jakie oferuje software odbiornika (FW), ranking odbiorników z ekranem pleksi wygląda tak:
- klasyka - the best
- 62S
- Colorado
I jest to w 100% obiektywny ranking. Przy czym podkreślam - mówię tu wyłącznie o mechanizmach oferowanych przez software. Pomijam tu szybsze procesory nowszych odbiorników, czy ergonomię poszczególnych modeli, które powodują że projektowanie czy poprawianie tras pod względem czasowym
(słynne stwierdzenia Soko: trzy cztery kliknięcia co trwa niepełną sekundę
) wcale nie musi być wolniejsze.
Tyle, że my z Marko piszemy jakby o czym innym. Nie chodzi o to że w Colorado
(czy 62S jeżeli chodzi o poprawianie tras) trwa to za długo, chodzi o to, że niepotrzebnie zrezygnowano z tego co w klasyce było dobre. Co prawda w 62S projektowanie trasy nie wymaga potwierdzania dopisania punktu, a ze względu na szybszy procesorek jest oczywiście szybsze niż w 60CSX/Rino, ale już poprawianie trasy poprzez wybór punktu z listy - czyli tak jak w Colorado - bez możliwości bezpośredniego "gmerania" w dowolnym odcinku na ekranie mapy jest ewidentnym krokiem wstecz. Niezależnie od hurra optymistycznych opinii Soko w tej materii
PS. Krzysztof, przepraszam za nieco złośliwy ton mojej wypowiedzi.