GPS Maniak pisze:
W kontekście nawigacji samochodowej, to nie moja interpretacja, lecz prawda objawiona

O matko, tacy są najgorsi...
GPS Maniak pisze:
Przecież to był przykład, który miał pokazać wyższośś 3,5 calowego ekranu dotykowego na komórką w nawigacji samochodowej.
Nigdy nie widziałeś kogoś, kto prowadził samochód w rękawiczkach?
Mnie się parę razy zdarzyło.
Co chciałem tym pytaniem pokazać to to, że różni ludzie mają różne potrzeby... czasem bardzo dziwne z mojego czy Twojego punktu widzenia.
GPS Maniak pisze:
Niezależnie od warunków użytkowania nie można mówić że gorsze jest lepsze
Owszem, tyle że ocena "gorsze" lub "lepsze" to jest ocena
subiektywna.
Zawsze, nawet jeśli z pozoru wydaje się mieć cechy obiektywności.
Oczywiście można pokusić się o "w miarę obiektywną" ocenę jakiejś rzeczy, w tym sensie, że będzie ona prawdziwa w przeważającej ilości przypadków.
Tyle że im bardziej jest skomplikowane zagadnienie, tudzież im więcej czynników musimy wziąć pod uwagę, tym bardziej ocena staje się wypadkową indywidualnych preferencji oceniającego.
GPS Maniak pisze:Np. blady, mdły i niewidoczny w słońcu wyświetlacz przeciętnego pocketa jest obiektywnie gorszy od podświetlonego wyświetlacza w Viście HCX. To obiektywna cecha sprzętu.
Wcale nie. To tylko ocena jednej cechy i tylko w jednym ujęciu. Ten sam ekran ma kilkukrotnie wyższą rozdzielczość oraz zdecydowanie lepszą jakość wyświetlanych kolorów niż Vista... Odbywa się to oczywiście kosztem kontrastowości. Ty zwracasz uwagę na kontrast, ktoś inny może zwrócić uwagę na tonalność.
Np. z punktu widzenia "przeciętnego zjadacza chleba" porządny monitor graficzny jest beznadziejny - słaby kontrast, jakieś takie to wszystko "mdłe"... I jeszcze najczęściej beznadziejny czas reakcji. Tyle że ten sam monitor wyświetla paletę barw o jakiej przeciętny monitor "z supermarketu" może sobie "pomarzyć".
Piszę o kolorach, bo akurat mam to dość na bieżąco - opracowuję TYP do swojej mapy. I jest śmiesznie - te kolory które bym najchętniej w nim umieścił (np. taka fajna, stonowana zieleń, na tle której powinny być bardzo dobrze widoczne warstwice, zarazem można by im przypisać kolory które nie myliłyby się z kolorami dróg) w Colorado wyświetlają się jako szarości - bo ekran Colo jest wyraźnie gorszy od ekranu mojego monitora. Z kolei kolory które już nie są aż tak fajne, ale w Colo wyświetlają się ok, "buro" ukazują się w 60ce - bo ta ma ekran jeszcze bardziej kontrastowy, ale zarazem obsługuje on jeszcze mniejszą ilość odcieni.
W efekcie w 60CSx nigdy nie zobaczę tak dobrego efektu kolorystycznego (co przecież przekłada się na czytelność!) jak w Colorado, a w Colorado takiego, jak to co mógłbym osiągnąć na ekranie komputera. Przypuszczam, że z drugiej strony, ekran komputera jest beznadziejny na słońcu :")
GPS Maniak pisze:
Czym innym jest jednak fakt, że ze względu na specyfikę korzystania z GPS (np. WIGówki) dla kogoś lepszym rozwiązaniem jest pocket czy komórka. Tyle, że nie zmienia to obiektywnego faktu, że nadal pod względem jakości wyświetlacza ten pocket jest gorszy.
Tylko i wyłącznie pod warunkiem, że jako kryterium weźmiemy samą kontrastowość ekranu. A przecież jest to tylko jedna z wielu cech jakie opisują ekran. Dla Ciebie być może niezwykle istotna, natomiast dla kogoś innego może mieć ona trzeciorzędną wartość.
Rozumiesz już, dlaczego mówię, że nie istnieje coś takiego jak "obiektywna ocena"?
GPS Maniak pisze:
Nie zawsze. Trudno byłoby ustawić ostrość 20m za głównym obiektem odległym od nas 20m, skoro pomiędzy głównym obiektem, a pierwszym tłem odległym o 100m, nie ma niczego na czym można byłoby zaczepić AF

A celem ma być ostrość głównego obiektu + pierwszego tła
(czyli zakres 20-100m) i rozmycie drugiego tła
(powiedzmy 200m i dalej) + obiektów bliższych od obiektu głównego.
Każdy AF ma możliwość ręcznej korekty - nic Ci nie przeszkada w tym, abyś po ustawieniu ostrości lekko przeostrzył :")
Oczywiście, sam AF tego za Ciebie nie zrobi, ale... jeśli ustawisz ostrość manualnie, musisz to robić jeszcze bardziej "na piechotę" niż z wykorzystaniem AF.
GPS Maniak pisze:
A w ogóle AF to bardzo dobry przykład obrazujący różnice pomiędzy obiektywizmem, a subiektywnymi warunkami oceny. Obiektywnie rzecz biorąc aparat fotograficzny bez AF jest mniej funkcjonalny
Niezupełnie. Aparat fotograficzny bez AF ma mniej funkcji - co nie jest wcale wprost tożsame z określeniem iż jest "mniej funkcjonalny". (czyli że gorzej wypełnia swoją funkcję)
Natomiast mniejsza ilość funkcji sprawia że może być on...
GPS Maniak pisze:...w większości przypadków także mniej ergonomiczny i mniej komfortowy w obsłudze.
GPS Maniak pisze:
A pomimo to, wielu z nas rezygnuje z AF, tak jak niektórzy rezygnują z obiektywnie lepszego ekranu NUViego (samochód) czy Visty_HCX (turystyka) na rzecz komórki..
Co właśnie dowodzi tego, że nie ma czegoś takiego jak "obiektywna ocena". Bo przyjmując Twój punkt widzenia, aparat z większą ilością funkcji powinien być "obiektywnie lepszy". A prawda jest taka, że nawet pomijając niuanse w stylu "używalności tych funkcji", implementacja jakiegoś rozwiązania niesie za sobą zwykle konsekwencje w postaci pogorszenia się szeregu innych rzeczy.
Na przykład nie wiem czy wiesz, że AutoFocus został wymyślony przez Zeiss'a. Tak, Zeiss'a, który znany jest ze świetnych,
manualnych obiektywów. A wiesz dlaczego Zeiss nie zdecydował się przez wiele lat wprowadzić tego rozwiązania, natomiast sprzedał ten patent Minolcie (i teraz to Minolta jest znana jako firma która wprowadziła AF jako pierwsza)?
Otóż technicy stwierdzili, że rozwiązanie to niesie za sobą konieczność takich modyfikacji mechaniki obiektywu, że nie są w stanie utrzymać dotychczasowej jakości optyki. Minolcie, Canonowi, Nikonowi i pozostałym firmom ten fakt już nie przeszkadzał :"P
Za to żadna z tych firm, ale właśnie Zeiss (oraz Leica, również robiąca manualną optykę) uchodzi za "kultową" firmę pod względem jakości.
Coś za coś...
I tak jest ze wszystkim.
Wyśrubowanie jednego parametru sprawia, że pozostałe są beznadziejne.
I zależnie od punktu widzenia oraz kryteriów oceny "lepsze" mogą się okazać drastycznie różne rozwiązania.